Łączna liczba wyświetleń

sobota, 28 grudnia 2013

Kolejne Święta i urodziny.

Dzisiaj obchodzę swoje urodziny i tak sobie robię różne przemyślenia.
W maju minęło dwa lata jak w Hacjendę tchnęło nowe życie.
Pierwsza zima była bardzo trudna, stare zapadające się okna, deficyt opału. Ogólnie pieniądze szły na część produkcyjną, a mieszkalna została zostawiona na później. Pierwszej zimy mróz doszedł do -32 stopni. Nieszczelne okna były pozamarzane, na ścianach w dalszych częściach pomieszczenia był szron, wejściowe drzwi podmarżnięte, jednym słowem część mieszkalna w dalszej części przypominała  Varykino z Doktora Żywago. O choince można było tylko pomarzyć.
W częśći ,, produkcyjnej" gdzie było palone rosły grzybki, natomiast w domowej pomieszczenie było opalane tylko hitlerkiem, w środku poniszczone ściany a o choince można było tylko pomarzyć. Wtedy ważniejszy był remont dachu niż pomieszczeń w domu. Ja większość czasu spędzałam u Rodziców w ładnej zadbanej willi, natomiast Mąż  jako były bunkrowiec i rekonstruktor czuwał nad całą resztą tutaj. Muszę przyznać że fajnie sprawdziły się bunkrowe śpiworki do -28 stopni przystosowane na ekstremalne warunki. Nadeszła wiosna a wiosną jest tu naprawdę pięknie rozpoczęliśmy dalsze remonty, założyliśmy ogródek i mini sadek na około 20 drzewek  i wiele odmian różnych krzewów typu borówka, dereń, belberys, owoce goji i innych, wymieniliśmy okna, a w zimie była pierwsza choinka, natomiast główne Święta spędziliśmy z Rodzicami jak co roku. W tym roku mamy piękną ponad 2 metrową choinkę i właśnie robię pyszne ciasto. Nazwę je ciasto marzeń, gdyż smakuje wybornie i ma wspaniałą nutę wielu orzeźwiających smaków i piękny zapach.  Dość długo zastanawiałam się nad blogiem, najpierw aby w końcu zmobilizować się i zacząć go pisać, potem jakiego typu miał by być. Najpierw myślałam o kulinarnym ale póżniej zmieniłam zdanie, choć jakieś fajne sprawdzone przepisy będę również tu zamieszczać i zapraszam wszystkich do korzystania. Niedługo wyjeżdżam do Rodziców i tam spędzimy moje urodziny a jutro znowu codzienność i przyziemne kłopoty ale tym będę martwić się jutro, a dzisiejszy dzień ma być piękny :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz